SITE MENU (UPDATED 02.08.2017)

Use search function please. All the info found with Ł - refers to this site

ARCHEOLOGIA WOJSKOWA
Boguslaw Perzyk. Specjalne umundurowanie zimowe. Wehrmacht 1942/1943

Zbliżenie ilustrujące szczegóły zabezpieczenia głowy przez standardowe elementy umundurowania - szalokominiarka naciągnięta na głowę, podniesiony i zapięty kołnierz płaszcza oraz opuszczone klapy furażerki. Przedstawiony na zdjęciu jeniec - szeregowy artylerii - nosi obcą furażerkę z wypustką barwy piechoty.

Umundurowanie

Umundurowanie zimowe dla żołnierzy Wehrmachtu było zestawem wypracowanym jeszcze przez armie pruska i wprowadzonym na przełomie stulecia, a różniło się od niego barwa i krojem oraz drobnymi uzupełnieniami. Oczywiście jego izolacyjność była dostosowana do warunków klimatycznych panujących w Niemczech i terytoriach ościennych. Owe 'dostosowanie' było krytykowane nawet w czasie pokoju, za zbytnie odchylenie w kierunku zachodnim. Już w 1939 roku padały postulaty, ze do działań na Wschodzie siły zbrojne potrzebną specjalnych wojsk. Taki sam sweter i takie same rękawice z dzianiny chroma niemieckiego żołnierza nad Renem i nad Niemnem w zimowej porze roku. Te same cele szkoleniowe ma osiągnąć dowódca kompanii w Tyłży, gdzie notuje się 63 dni mroźnych w roku, co i Kolonii z 9 dniami mrozu, albo i całkowicie bez temperatur poniżej zera. W obliczu tych stwierdzeń, dziwnym ale prawdziwym jest fakt, że w ramach gigantycznych przygotowań do opanowania ZSRR nie zrobiono nic dla ulepszenia umundurowania.

Rysunek sporządzony w lutym 1943 roku przez niemieckiego reportera wojennego Palmowskiego, pokazujący różnorodność noszonych na froncie ochron głowy. Kominiarki wyposażone w maski na twarz stosowano w czasie najtęższych mrozów. Na szczególną uwagę zasługuje wizerunek kominiarki na dole - rzadki model z zapinaną na zatrzaski osłoną szyi i podbródka. (CAW)

Zima 1941/42 oraz 1942 roku zestaw umundurowania polowego składał się z następujących elementów - komplet ciepłej bielizny - koszula - furażerka sukienna (wz. 1934 lub zmodyfikowana) - kurtka i spodnie sukienne (wz. 1935 lub zmodyfikowane) - sweter wełniany trykotowy (wz. 1936) - skarpety wełniane - rękawice wełniane trykotowe lub sukienne - szalokominiarka wełniana trykotowa - płaszcz sukienny (wz. 1935 lub zmodyfikowany) - buty z cholewami lub trzewiki z getrami.

Wymieniony powyżej komplet dawał skuteczną ochronę przy wietrze i kilkustopniowym mrozie. Przy braku ruchu i on mógł być nieskuteczny, wiec wojsko posiadało dodatkowo do celów specjalnych, nieliczne płaszcze w odmianie wartowniczej. Różniły się one od standardowych futrzanym podbiciem i przy szytym na stałe kapturem.

Niemieckie stanowiska nad jez. Ilmen koło Leningradu, początek grudnia 1942 roku - pierwsze partie nowego umundurowania zimowego wz. 42 na froncie wschodnim. Doskonale widoczne są kominiarki, początkowo wyposażane w bardzo rozległe nakarczki, osłaniające szczyty płuc. (CAW)

W takim umundurowaniu Wehrmacht mógł jeszcze walczyć skutecznie pod Moskwą i Leningradem w końcu 1941 roku. Pod Moskwą w październiku trwały roztopy a mrozy rozpoczęły się dopiero 4 listopada. W grudniu nie były one większe jak -5 stopni C. Nagle jednak zaczęła spadać skuteczność ofensywna wojsk niemieckich. Jedną z przyczyn był bezwład działania służb kwatermistrzowskich, obciążonych myślą o wojnie błyskawicznej. Niektóre oddziały nie miały kontaktu ze swymi taborami, gdzie większość żołnierzy pozostawiła płaszcze, a rękawic i szalokominiarek wcześniej nie wydano. Na przykład na początku października pod Leningradem, żołnierze 410 pp (269 DP) zamiast upragnionego końca kampanii. doczekali się przymrozków. Pozbawieni płaszczy, skostniali, nad ranem łatwo byli brani do niewoli przez radzieckich zwiadowców. Walcząca pod Moskwa 112 DP miała na początku grudnia w każdym pułku ubytek po około 400 ludzi wskutek odmrożeń - brak było rękawic i skarpet.

Dramat rozpoczął się w styczniu 1942 roku gdy Rosjanie przeszli do działań zaczepnych a wojska niemieckie mimo uzupełnienia umundurowania nie mogły w nim skutecznie funkcjonować. Dowódca jednego z korpusów armijnych napisał w rozkazie: 'Rosyjskie mrozy w większym stopniu usuwają z szeregów naszych żołnierzy niż ogień przeciwnika'.

Środki zaradcze

Objawem trzeźwego spojrzenia na sytuacje na froncie była wydana 16.10.1941 roku instrukcja 'Specyfika marszu i walk w warunkach zimowych oparta na doświadczeniach wojny radziecko-finskiej 1939/40'. Jednak nie tyle istotne było podanie wojskom różnych sposobów ochrony przed zimnem, co również przezwyciężenie wieloletnich nawyków. Na przykład według dotychczasowych instrukcji maszerować należało bez płaszczy, a zakładało się je tylko w czasie odpoczynku.

W styczniu 1943 roku nie wszędzie wraz z nowymi mundurami docierało nowe obuwie (często bywało odwrotnie) i wykorzystywano nadal środki zastępcze - widoczne na fotografii 'buty baranie'. Jak widać samodzielne wdzianie ubioru zimowego, wymagało czasu i nie było takie łatwe. (CAW)

W tym czasie na terenie Rzeszy i krajów okupowanych przeprowadzono dorywcza zbiórkę ciepłej odzieży dla Wehrmachtu. W wydawanych wojskom rozkazach można było przeczytać, że 'jeśli w oddziałach brakuje zimowego umundurowania to każdy żołnierz i dowódca powinien przejawiać inicjatywę w uzyskiwaniu potrzebnych rzeczy'. Było to oficjalne zezwolenie wojskom na kradzieże wśród ludności cywilnej ZSRR.

Całość niemieckich doświadczeń z kampanii zimowej 1941/42 została zebrana w wydanym w sierpniu 1942 roku 'Poradniku prowadzenia wojny zimowej'. Jego skrócone wersje z września i listopada 1942 roku zostały rozesłane do wszystkich jednostek wojskowych jako obowiązkowa lektura dla dowódców, podoficerów i kursantów.

/ page 2 from 14 /

We have much more interesting information on this site.
Click MENU to check it out!

cartalana.com© 2013-2017 mailto: koshka@cartalana.org

Google+